Neuroflow Aktywny Trening Słuchowy

Neuroflow Aktywny Trening Słuchowy – metoda pomocy dzieciom z Zaburzeniami Przetwarzania Słuchowego (APD). Od dziś diagnoza i terapia tą metodą z wykorzystaniem Platformy APD – Medical dostępna jest w naszym Ośrodku.
czytaj więcej…..

Neuroflow Aktywny Trening Słuchowy
metoda pomocy dzieciom z Zaburzeniami Przetwarzania Słuchowego (APD)
Jeśli dziecko:
1. ma trudności z rozumieniem mowy, gdy w otoczeniu jest szum, gwar lub hałas,
2. ma trudności z rozumieniem dłuższych lub złożonych poleceń ustnych,
3. prosi często o powtórzenie pytania lub wypowiedzi,
4. dźwięki z otoczenia łatwo odwracają jego uwagę,
5. przy prawidłowej inteligencji ma trudności w uczeniu się (problemy z nauką czytania, pisania, z nauka języków obcych),
6. nie potrafi dłużej utrzymać uwagi na zadaniu,
7. często wyłącza się, myślami jest gdzie indziej, sprawia wrażenie nieobecnego,
8. chorowało na przewlekłe, wysiękowe zapalenia ucha środkowego lub wielokrotnie na ostre zapalenia ucha, miało przerośnięty migdałek gardłowy,
należy sprawdzić, czy przyczyną trudności dziecka nie są Zaburzenia Przetwarzania Słuchowego.
Ośrodek Promyk jest jedną z nielicznych placówek w Polsce, która umożliwia pacjentom już od 4r.ż. podjęcie aktywnego treningu słuchowego metodą Neuroflow ATS z wykorzystaniem Platformy APD – Medical.
Trening odbywa się w domu dziecka pod nadzorem jednego z rodziców. Trwa od 12 do 18 tygodni. Może służyć także utrwaleniu efektów uzyskanych podczas wcześniej stosowanych indywidualnych treningów słuchowych prowadzonych innymi metodami, np. Johansena czy Tomatisa.

Informacje na temat diagnozy i terapii APD można uzyskać:
1. w recepcji Ośrodka, tel. 731 71 71 72
2. u providera Neuroflow ATS mgr Jolanty Wolskiej, tel. 607 450 148

Trudności z adaptacją do przedszkola

Na czym polegają trudności adaptacyjne do przedszkola?

Pierwsze dni rozłąki z rodzicami zawsze są dla dzieci dużym przeżyciem. Stresem jest to, że dziecko nagle trafia  w miejsce gdzie wszystko jest obce i nowe: opiekunowie, rówieśnicy i otoczenie. Pojawiają się też nowe zasady i oczekiwania społeczne. Nic więc dziwnego, że początkowe  2-3 tygodnie są nie lada wyzwaniem. Jeżeli w tym czasie dziecko rozchoruje się,  co jest bardzo częste  ze względu na brak pełnej dojrzałości immunologicznej i słabszą odporność z powodu stresu , wówczas okres adaptacyjny wydłuża się.

W okresie adaptacyjnym najbardziej widoczny jest lęk separacyjny ujawniający się przy  rozstaniu  z rodzicami. Lęk ten jest typowy dla wszystkich dzieci, które mają poczucie bezpieczeństwa w kontakcie z najbliższymi osobami. Wynika stąd, że dziecko nagle zostaje bez opieki kochających osób w całkiem nowym środowisku . Nie może już oczekiwać od nich pomocy, gdy pojawi się jakiś kłopot. U niektórych dzieci lęk i tęsknota są bardzo nasilone, podczas gdy u innych – ledwie zaznaczone, zwłaszcza jeżeli dziecko miało już wcześniej udane doświadczenia separacyjne.

Oprócz przezwyciężenia lęku separacyjnego dzieci idące do przedszkola muszą poradzić sobie  w relacjach z dużą liczbą nowych osób.  Aby zmniejszyć obawy z tym związane,  dziecko powinno poznać i zaakceptować reguły społeczne  regulujące życie przedszkolne, np.  na  czym polega rola wychowawczyń,  uczestniczenie w zajęciach grupowych  i wspólna  zabawa z rówieśnikami w wolnym czasie.  Trzeba nauczyć się  „dogadywania” z dorosłymi i i innymi dziećmi w wielu różnych sprawach.  Najwięcej emocji budzi  zazwyczaj konieczność stosowania się do poleceń opiekunów, dzielenie się zabawkami , umiejętność  czekania na swoją kolejkę oraz radzenie sobie z trudnościami i porażką

Kolejnym wyzwaniem  jest samodzielność i samoobsługa. Dziecko musi zapamiętać gdzie jest jego szafka w szatni i miejsce przy stoliku, , jak nazywa się grupa do której uczęszcza, jak mają na imię jego Panie, która  sala jest do zabawy, a dokąd trzeba iść na rytmikę itp. Musi w miarę samodzielnie radzić sobie z ubieraniem i rozbieraniem, myciem rąk, jedzeniem oraz korzystaniem z toalety. Wychowawczynie co prawda trochę pomagają dzieciom, ale nie są w stanie poświęcić każdemu z nich tyle czasu ile być może by potrzebowało.

W obliczu wszystkich nowych zadań,  płacz dziecka  przy rozstaniu z rodzicami jest zrozumiały. W  przedszkolu może być ono początkowo osowiałe i niechętnie włączać się we wspólne zabawy. Niektóre dzieci dopytują wychowawców, czy rodzice na  pewno po nie przyjdą. Bywa, że podchodzą do szyby, aby  wypatrywać czy mama lub tata już nadchodzą. Płacz i pochlipywanie często pojawiają się również w ciągu dnia.  Niektóre dzieci nie chcą początkowo jeść w przedszkolu;  inne niechętnie korzystają z toalety, co może kończyć się zmoczeniem lub zabrudzeniem bielizny;  czasami odmawiają wyjścia z grupą do innej Sali,  na plac zabaw lub położenia się  na poobiednią drzemkę w obawie, że rodzice ich nie znajdą.  Dziecięcy stres adaptacyjny  w przedszkolu manifestuje  się zazwyczaj wycofaniem społecznym albo  zachowaniami opozycyjno-buntowniczymi  – dziecko sprzeciwia się, odmawia współpracy, robi różne rzeczy po swojemu, bywa agresywne wobec rówieśników itp.). Po powrocie do domu dzieci często są zmęczone i nie potrafią „znaleźć sobie miejsca”. Bywają rozdrażnione lub płaczliwe, apatyczne, nie chcą nawet na chwilę rozstawać się z rodzicami ani wychodzić z domu, bywają nadpobudliwe, agresywne w stosunku do rodzeństwa itp. Mogą  przez pewien czas  gorzej jeść lub spać i dopytywać się, czy rano znowu będą musiały iść do przedszkola. Opisane tu problemy występują u dzieci w różnych konfiguracjach i są typowe dla okresu adaptacyjnego.

Kiedy  należy martwić się trudnościami adaptacyjnymi?

  • Gdy objawy są bardzo nasilone nie zmniejszają się z upływem czasu
  • Gdy objawy nasilają się i do dotychczasowych dołączają się kolejne problemy
  • Gdy dziecko ma duże trudności w kontaktach z rówieśnikami
  • Gdy dziecko nie radzi sobie z adaptacją do zasad społecznych
  • Gdy występują i utrzymują się objawy psychosomatyczne: zaburzenia apetytu, problemy z wypróżnianiem się, snem, wymioty i bóle brzuszka
  • Gdy pojawiają się informacje z przedszkola, że na tle rówieśników dziecko radzi sobie słabiej niż inne dzieci

Jak zapobiegać trudnościom adaptacyjnym do przedszkola?

  • Pozwalać małemu dziecku poznawać świat pod okiem opiekuńczych, ale nie wyręczających dorosłych; im bardziej ciekawskie i zaradne dziecko – tym bardziej otwarte na nowe doświadczenia;
  • Uczyć dziecko pokonywania trudności zapewniając mu niezbędną pomoc, ale zachęcając jednocześnie do samodzielnego wysiłku; dostrzegać i chwalić nawet małe sukcesy;
  • akceptować uczucia dziecka i wskazując mu jednocześnie sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami;
  • Zapewniać jak najwięcej kontaktów z rówieśnikami w okresie poprzedzającym pójście do przedszkola (wspólne zabawy na placu zabaw i w piaskownicy, udział w zajęciach prowadzonych w „klubach Malucha”, spotkania ze znajomymi mającymi dzieci w podobnym wieku itp.);
  • Dawać dziecku okazję do doświadczania separacji z najbliższymi osobami w bezpiecznych emocjonalnie warunkach – zostawiać malucha czasami pod opieką babci lub cioci gdy rodzice wychodzą na zakupy, należy jednak pamiętać, że zbyt długa i zbyt częsta nieobecność rodziców nie będzie sprzyjała dojrzałości dziecka do separacji. Jeżeli dziecko pracujących rodziców pozostaje pod opieką babci lub opiekunki, powinno mieć jednak w ciągu dnia czas na wspólną zabawę i spacer z rodzicami.
  • Uczyć samodzielności w zakresie samoobsługi, tak by dziecko idąc do przedszkola czuło się pod tym względem jak najbardziej zaradne.

Co robić gdy trudności adaptacyjne do przedszkola są nasilone i stanowią dla dziecka zbyt duże obciążenie emocjonalne?

W takim wypadku warto jak najszybciej skontaktować się z doświadczonym psychologiem dziecięcym, który pomoże ustalić przyczyny problemu. Mogą one wynikać  z trudności jakie ma samo dziecko – są to np. zaburzenia przetwarzania bodźców sensorycznych, problemy z komunikacją i wchodzeniem w kontakty społeczne, niedostatecznie rozwinięta umiejętność zabawy, mała samodzielność itp. Czasami problemy wynikają z obaw separacyjnych  rodziców, którzy boją się, czy dziecko poradzi sobie bez ich opieki i przekazują mu swoje obawy.  Bywa, że placówka przedszkolna, do której dziecko zaczęło uczęszczać nie jest dostosowana do jego potrzeb. Przyczyny trudności adaptacyjnych do przedszkola są zazwyczaj złożone i mogą dotyczyć wszystkich trzech opisanych wyżej aspektów. Specjalista powinien w oparciu o diagnozę sytuacji psychologicznej konkretnego dziecka zaproponować odpowiednie rozwiązania. Mogą to być zalecenia dla rodziców i placówki przedszkolnej, jednak czasami również dziecko potrzebuje dodatkowego wsparcia ułatwiającego mu odnalezienie się w nowym środowisku.  Wskazane mogą okazać się zajęcia z integracji sensorycznej, terapia manualna albo  indywidualne lub grupowe zajęcia adaptacyjne. Dodatkowo czasami konieczne okazuje się tymczasowe skrócenie pobytu dziecka w przedszkolu lub zmiana placówki. Jeżeli u dziecka stwierdza się poważniejszą  niedojrzałość przedszkolną nie powinno się pozostawiać go bez fachowej pomocy z nadzieją, że na przyszły rok szkolny wrośnie ze swoich problemów. Tak się najczęściej nie dzieje – wręcz przeciwnie problemy nasilają się, ponieważ rówieśnicy już poczynili znaczne postępy w zakresie separacji od rodziców i samodzielności.

Zaburzenia integracji sensorycznej (SI)

Integracja sensoryczna Jest to proces neurologiczny organizujący wrażenia płynące z ciała i środowiska w taki sposób aby mogły być użyte do celowego działania. W procesie tym mózg przetwarza informacje docierające ze wszystkich zmysłów poprzez: rozpoznawanie ich, segregowanie, interpretowanie, łączenie ze sobą oraz korelowanie z wcześniejszymi doświadczeniami tak, by dziecko było zdolne adekwatnie reagować na zmieniające się warunki środowiska fizycznego i społecznego.

U dziecka z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego może występować nadmierna wrażliwość na niektóre bodźce (t.zw. nadwrażliwość) lub odwrotnie – podwrażliwość, czyli trudności z rejestrowaniem bodźców o słabym natężeniu. Układ nerwowy dzieci nadwrażliwych sensorycznie jest bardzo podatny na przeciążenie nadmiarem bodźców Dzieci z podwrażliwością najczęściej aktywnie poszukują intensywniejszych wrażeń, jednak nie wszystkie – są i takie, które pozostają bierne i apatyczne dopóki nie zostanie im dostarczona odpowiednia „porcja” bodźców, na które mają zwiększone zapotrzebowanie.

Zaburzenia integracji sensorycznej mogą leżeć u podłoża problemów ruchowych dziecka: nieprawidłowego napięcia mięśniowego (zwłaszcza posturalnego – odpowiadającego za postawę) i dyspraksji czyli problemów z planowaniem ruchowym.
Poza trudnościami ruchowymi dzieci z zaburzeniami SI mają często problemy z uwagą i regulacją emocji, częściej niż u rówieśników występują u nich trudności w nauce pisania i czytania.

 

Zaburzenia sensorycznego diagnozuje się często również u dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), deficytem uwagi (ADD), całościowymi zaburzeniami rozwoju (autyzm, zespół Aspergera) oraz specyficznymi zaburzeniami mowy (SLI), jednak w tych przypadkach zaburzenia SI nie są wyłączną przyczyną problemów rozwojowych dziecka i muszą być traktowane jako jeden z elementów złożonego obrazu objawów całościowych dysfunkcji rozwojowych.

 

Diagnoza integracji sensorycznej może być wykonana przez specjalistę – terapeutę SI (jest to zazwyczaj fizjoterapeuta, psycholog lub logopeda z odpowiednimi uprawnieniami w zakresie diagnozy i terapii SI). W trakcie diagnozy powinno być brane pod uwagę, czy istnieje potrzeba poszerzenia procesu diagnostycznego o dodatkowe badania w kierunku innych, współwystępujących zaburzeń rozwojowych, o jakich mowa była wcześniej. Jeżeli zostaną one stwierdzone wówczas terapia SI może być tylko wspomagająca w stosunku do innych form terapii ukierunkowanych na specyfikę danego zaburzenia rozwojowego (np. terapii kontaktu, treningów umiejętności społecznych, terapii behawioralno-poznawczej itp.).

Specyficzne zaburzenie językowe – SLI

(Specific Language Impairtment)

Co to jest?

Coraz więcej dzieci ma problemy z mówieniem, artykułowaniem dźwięków, stosowaniem prawidłowych konstrukcji gramatycznych, budowaniem złożonych wypowiedzi, a także ze zrozumieniem wypowiedzi innych ludzi. Ich słownictwo bierne i czynne jest ubogie, nie potrafią stosować struktur języka, mają słabą pamięć fonologiczną. A przy tym ich pozawerbalna inteligencja jest w normie, mają normalny słuch, ich aparat fonacyjny (przede wszystkim krtań i więzadła głosowe) oraz artykulacyjny ( język, języczek, podniebienie twarde i miękkie, wargi) jest zbudowany prawidłowo. Nie wykazują też cech zaburzeń umysłowych, ich poziom rozwoju intelektualnego jest przynajmniej przeciętny. Nie stwierdza się u nich zaburzeń społecznych, np. autyzmu. Dzieci te potrafią zrozumieć intencje innych osób i wykazują potrzebę komunikowania własnych intencji w inny sposób niż językowy. Nie stwierdza się u nich także uszkodzeń neurologicznych, np. mózgowego porażenia. Ich trudności w uczeniu się mówienia nie wynikają również z zaniedbań środowiska wychowawczego. Dzieci te maja zatem wszelkie warunki do przyswojenia języka. Można by powiedzieć, że wszystko jest u nich w normie. Jednak nie mówią one lub używają mowy na poziomie wyraźnie obniżonym w porównaniu z rówieśnikami. O takich dzieciach mówi się, że są to dzieci ze specyficznymi zaburzeniami mowy, w skrócie SLI. Ich podstawowym i pierwotnym problemem są trudności w używaniu języka.

Według 20 letnich badań przeprowadzonych w różnych krajach problem ten dotyczy ok.7 % dzieci w wieku przedszkolnym. Polscy logopedzi i psycholodzy szacują, że w Polsce ok. 300 000 dzieci w wieku 4-14 lat cierpi na SLI. Na specyficzne zaburzenie językowe częściej cierpią chłopcy niż dziewczynki. Osoby z SLI nie stanowią jednorodnej grupy. Specyfika SLI różni się w zależności od kraju i języka.

Terminologia:

W Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD – 10) wyróżnia się kategorię: Specyficzne zaburzenia rozwoju mowy i języka (F80) obejmującą m.in. zaburzenia ekspresji mowy (F80.1) i zaburzenia rozumienia mowy (F80.2). W krajach anglojęzycznych popularny jest skrót SLI (Specific Language Impairtment).

Dla bliższego określenia charakteru zaburzenia, interesujący się tym problemem logopedzi i psycholodzy, lekarze foniatrzy, audiolodzy i neurolodzy, często stosują termin rozwojowa afazja/dysfazja dziecięca.

W polskiej literaturze logopedycznej w odniesieniu do afazji rozwojowej zamiennie używa się także terminów: niedokształcenie mowy o typie afazji, niedokształcenie mowy pochodzenia korowego, niedorozwój mowy, alalia, alalia prolongata, proste opóźnienie rozwoju mowy, samoistne opóźnienie rozwoju mowy, SLI. Dotychczas nie osiągnięto porozumienia co do sposobu ujmowania i kategoryzacji zaburzeń w rozwoju mowy oraz stosowania jednolitej terminologii.

Termin niedokształcenie mowy o typie afazji został wprowadzony do polskiej literatury przedmiotu w latach 60 – tych przez dr Zofię Kordyl, współzałożycielkę ośrodka dla dzieci z afazją, badaczkę tych zaburzeń. Pierwszy człon terminu niedokształcenie mowy o typie afazji wskazuje na to, iż rozwój mowy jest zaburzony, opóźniony, ale następuje, co rokuje stałą poprawę; drugi człon terminu ilustruje pokrewny charakter specyficznych zaburzeń w rozwoju mowy i języka u dzieci do afazji dorosłych (symptomy w obszarze języka, patomechanizmy, objawy towarzyszące).

Przyczyny:

SLI jest przykładem zaburzenia, którego istota wciąż nie jest poznana pomimo badań prowadzonych od kilkudziesięciu lat. Powstało wiele koncepcji poszukujących wyjaśnienia
patomechanizmu tego zaburzenia.

Uważa się m. in. że, SLI może mieć podłoże genetyczne, przy czym częściej dotyczy chłopców niż dziewczynek. Ponadto badania pokazują, że dzieci dotknięte SLI mają prawdopodobnie ograniczoną zdolność przetwarzania informacji, opóźnione dojrzewanie neurofizjologiczne lub deficyt pamięci fonologicznej.

Przyczyny SLI mogą być różne, ale skutek pozostaje zawsze ten sam: kłopoty z rozwojem językowym.

Objawy:

Specyficzne zaburzenie językowe polega na trudnościach w wypowiadaniu się oraz rozumieniu mowy. Dzieci z SLI uczą się języka powoli i z wyraźnym wysiłkiem. Mają ubogie słownictwo, problemy z gramatyką, nie rozumieją złożonych struktur składniowych i nie potrafią przetwarzać tekstów. Nie stanowią jednak jednorodnej grupy. Są wśród nich takie dzieci, które:

– mówią wyraźnie pojedyncze słowa, ale gdy je łączą mowa staje się całkiem niezrozumiała

– w większości rozumieją kierowane do nich wypowiedzi, ale mają ograniczoną zdolność ich budowania
– nie rozumieją języka oraz tworzą wypowiedzi skąpe i niezrozumiałe
– mówią dużo, używają rozwiniętych, dobrze wymawianych zwrotów, ale nie reagują prawidłowo na próby nawiązania dialogu werbalnego

Zaburzenie to może mieć zatem postać:

– ekspresywną, kiedy dziecko nie mówi lub mówi bardzo słabo, ale rozumie mowę (obserwujemy wtedy błędy w wymowie głosek, błędy fleksyjne, tzn. w odmianie słów, ograniczony słownik, trudności z uczeniem się nowych słów, trudności z przypominaniem słów, trudności z budowaniem zdań na odpowiednim rozwojowo poziomie złożoności)
– recepcyjną, kiedy dziecko rozumie mowę otoczenia w sposób ograniczony, a jego mowa czynna jest bardzo agramatyczna, żargonowa (obserwujemy wtedy trudności ze zrozumieniem słów lub trudności ze zrozumieniem zdań, zwłaszcza złożonych)
– mieszaną, kiedy oba rodzaje zaburzeń mowy są u dziecka widoczne (wtedy deficyt językowy dotyka wszystkich składników systemu językowego: fonologiczny, morfologiczny, składniowy, leksykalny, semantyczny i pragmatyczny)

 

Objawom specyficznym, tj. dotyczącym mowy i języka, towarzyszą objawy niespecyficzne, głównie wynikające z zaburzeń uwagi, pamięci, dynamiki procesów nerwowych, zaburzeń emocjonalnych. Objawy mogą się zmieniać z wiekiem.

SLI często zaczyna się od ograniczeń fonologicznych. Dzieci mniej gaworzą i mają mniejszy zasób używanych fonemów, późno zaczynają mówić. Liczba dźwięków generowanych przez dziecko w wieku dwóch lat pozwala w znacznym stopniu przewidzieć, jak będzie radzić sobie językowo, gdy dorośnie.

 

W wieku przedszkolnym nadal nie nadążają za rówieśnikami. Narażone są na niepowodzenia już przez same trudności w rozumieniu treści przekazywanych przez wychowawców. Trudniej nawiązują kontakty społeczne. Czasami przejawiają nadmierną aktywność, bądź skłonność do odosobnienia, zaburzenia koncentracji uwagi. Bywa, że cierpią z powodu braku umiejętności zabawy w gronie rówieśników. Trudności społeczne, z jednej strony przyczyniają się do problemów sfery emocjonalnej, z drugiej, mogą wtórnie zaburzać i tak niedoskonałą już komunikację z otoczeniem.

 

Dzieci z SLI w zerówce i w pierwszych klasach mogą mieć problemy z nauką czytania i pisania. Potem gorzej się uczą, mimo że nie wykazują deficytów intelektualnych. Jeśli podstawowym problemem dziecka są zaburzenia fonologiczne, wówczas na ogół wykazuje ono też dysleksję. Jeśli zaś jego trudności obejmują przede wszystkim sferę składni, semantyki i pragmatyki, dziecko to nie będzie miało raczej problemów w opanowaniu technicznej strony czytania i pisania, będzie odczytywać i zapisywać wyrazy względnie prawidłowo i szybko. Poważne problemy sprawi mu natomiast rozumienie czytanych tekstów oraz wypowiedzi ustnych, a także wypowiadanie się w mowie i piśmie.

Trudności językowe charakterystyczne dla SLI mają charakter przewlekły i wpływają negatywnie na późniejsze funkcjonowanie szkolne i zawodowe dzieci dotkniętych nimi. Tak naprawdę zaburzenie to rzutuje na całe ich życie. Poważnie utrudnia lub wręcz uniemożliwiają im zdobycie dobrego zawodu. Dostęp do niektórych zawodów pozostaje dla nich zamknięty.

Terapia:

Dzieci uczą się języka nie przez proste naśladowanie dorosłych. Ich mózg uczy się złożonego systemu reguł, które rządzą językiem, po to, by potem automatycznie je wykorzystywać. Dziecko nie uczy się po prostu na pamięć wielu sekwencji słów, jak to się dzieje często, gdy uczymy się języka obcego. W pierwszym okresie przyswaja słownictwo, potem aktywuje się mechanizm analizy gramatycznej, tj. dostrzegania reguł rządzących językiem.

Sposób postępowania zapobiegający zaburzeniom językowym lub pomagający je wyrównać, oparty jest na responsywnych relacjach międzyludzkich. Słowo responsywność oznacza odpowiedź, odzew, reakcje (ang. response). Chodzi zatem o relacje będące adekwatną odpowiedzią, czyli odpowiednią, dostrojoną do potrzeb i możliwości dziecka reakcją na jego zachowania, czy wydawane przez nie dźwięki. Nawet jeśli język i poziom informacyjny są dostosowane do poziomu rozwoju dziecka, ale nie ma dobrej, tzn. serdecznej, cierpliwej, żywej i dostatecznie długiej interakcji, nie będzie prawidłowej komunikacji. Trzeba podążać za dzieckiem, śledzić jego zainteresowania, być otwartym, reagować, nie dominować. Interakcja nie może być dyrektywna. Nie należy narzucać dziecku działania, bo ono uczy się najlepiej wtedy, gdy komunikuje się w zakresie tego, co je w danej chwili najbardziej interesuje. Zadaniem osoby dorosłej jest podążać za dzieckiem, podtrzymywać konwersację i motywować je do rozmowy.

Na zasadach responsywnej interakcji językowej opierają się znane programy dla rodziców dzieci z zaburzoną mową, stosowane w jednym z kanadyjskich ośrodków wczesnej interwencji The Hanen Centre.

Oferta dla niemowlaków (neurolog / fizjoterapeuta)

Pierwszy rok życia dziecka jest kluczowy dla dobrego funkcjonowania w przyszłości. Dlatego warto zadbać o jego prawidłowy przebieg ,zwracać uwagę na nieprawidłowości. Czasem mogą to być sygnały bardzo dyskretne, a czasem wyrażne. Dziecko zmienia się w tym czasie w sposób bardzo dynamiczny. To co jest prawidłowe w jednym okresie nie musi być dozwolone w innym. O tym czy jakość osiąganych funkcji jest odpowiednia do wieku powinien zdecydować specjalista.

Co powinno zaniepokoić Rodzica i skłonić do wizyty u neurologa lub fizjoterapeuty:

-nietypowe odginanie się dziecka do tyłu
-asymetria ułożenia ciała, uporczywe patrzenie w jedną stronę
-słaba kontrola głowy
-niechęć do leżenia na brzuszku
-zbyt duża lub zbyt mała aktywność ruchowa
-brak kontaktu wzrokowego, także werbalnego
-napinanie kończyn , całego ciała
-zaciskanie rączek
-brak łączenia rączek w linii środkowej
-nieutulony płacz, kłopoty ze snem, jedzeniem
-nieprawidłowa sekwencja rozwojowa, tzn. przeskakiwanie funkcji lub nieosiąganie pewnych funkcji lub słaba jakość osiągniętej funkcji
-niesymetryczny siad , także chód, potykanie się
-nietypowe zachowania zastanawiające rodziców
-i wszelkie wątpliwe sprawy, bo lepiej zapobiegać niż leczyć :)

Neurolog dziecięcy – Kliknij

Metoda NDT (Trening Neurorozwojowy)

Jest to wiodąca, szeroko stosowana na świecie metoda usprawniania psychoruchowego mająca na celu poprawę stanu dzieci:
– opóżnionych psychoruchowo
– wspomaganie rozwoju wcześniaków
– zaburzenia napięcia mięśniowego
– wyrównywanie asymetrii, opóżnień i zaburzeń prawidłowej sekwencji rozwojowej
– ze schorzeniami neurologicznymi (m.in.mózgowe porażenia dziecięce),
– ortopedycznymi (uszkodzenia pourazowe i inne),
– dzieci z wadami postawy,
– zaburzenia autoregulacji (kłopoty ze spaniem, jedzeniem, wzmożoną płaczliwością).

Praca tą metodą wymaga przeszkolenia na wielostopniowych specjalistycznych kursach. Terapia ma charakter ukierunkowanej zabawy, z wykorzystaniem wałków, specjalnych piłek, klinów. Fizjoterapeuta podczas pracy z dzieckiem stara się ułatwić fizjologiczne ruchy dziecka i jednocześnie wyhamować narastające patologiczne wzorce, znormalizować napięcie mięśniowe, dostarczyć dziecku prawidłowych wrażeń sensomotorycznych.

 

Ważną rolę odgrywają tu rodzice, którzy otrzymują szczegółowy instruktaż dotyczący całodziennej opieki nad dzieckiem. Jest to cenne uzupełnienie pracy terapeuty mający wielki wpływ na końcowe efekty terapii.

 

Podjęcie terapii powinno nastąpić jak najszybciej po wykryciu nieprawidłowości, kiedy jeszcze niewłaściwe wzorce nie zostały utrwalone i kiedy dzięki neuroplastyczności mózgu możliwe są szybkie korzystne zmiany.

Metoda dobrego startu (MDS)

Metoda Dobrego Startu pochodzi z Francji, z czasów sięgających II wojny światowej. Jej autorką jest francuska nauczycielka T. Bugnet Van der Voort, która szukając sposobu, w jaki mogłaby pomóc jednemu ze swoich uczniów w nauczeniu się czytania, wpadła na pomysł łączenia litery z piosenką. W swojej pracy wykorzystywała popularne piosenki zakorzenione we francuskiej tradycji ludowej. Metoda okazała się bardzo skuteczna, toteż szybko zyskała naśladowców.

W Polsce Metoda Dobrego Startu opracowana została w 1985 roku przez prof. Martę Bogdanowicz. W programie, jaki stworzyła wykorzystała swoje wieloletnie doświadczenia w pracy z dziećmi w przedszkolach, szkole, poradni zdrowia psychicznego, ośrodkach dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem. Dzięki pracy z dziećmi o określonych potrzebach rozwojowych i specjalnych potrzebach edukacyjnych metoda nieustannie się rozwija. W chwili obecnej istnieją trzy jej warianty:

1. Łatwe wzory i piosenki lub wierszyki przeznaczone dla:

– dzieci najmłodszych (od 2 roku życia), rozwijających się prawidłowo,
– dzieci starszych, których rozwój przebiega z opóźnieniem lub nieharmonijnie.
2. Wzory literopodobne i piosenki lub wierszyki przeznaczone dla:
– starszych przedszkolaków przygotowujących się do nauki czytania i pisania,
– dzieci z ryzykiem dysleksji lub mało sprawnych ruchowo (z dyspraksją),
– starszych dzieci, których rozwój jest opóźniony.
3. Litery, znaki matematyczne i piosenki lub wierszyki przeznaczone dla:
– uczniów klasy pierwszej,
– uczniów z trudnościami w nauce czytania i pisania (w tym uczniów z ryzykiem dysleksji),
– uczniów starszych z dysleksją rozwojową.
Niezależnie od wariantu zasadniczym celem Metody Dobrego Startu jest wspomaganie rozwoju psychomotorycznego dziecka. Zajęcia prowadzone tą metodą przeznaczone są dla dzieci od 2 do 10 lat. Mają zastosowanie w profilaktyce niepowodzeń szkolnych, diagnozowaniu ich przyczyn, korekcji zaburzeń i w edukacji. Metoda służy przygotowaniu dzieci w wieku przedszkolnym do nauki czytania i pisania. Służy także uczeniu liter i cyfr w pierwszej klasie. Dotyczy to zarówno dzieci o prawidłowym rozwoju, jak i dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności.

Zajęcia Metodą Dobrego Startu prowadzone są według stałej struktury:

1. część wprowadzająca, podczas której dzieci poznają nową piosenkę (wierszyk), rozmawiają na temat treści, jaką ona zawiera, słuchają wyjaśnień nieznanych słów i zwrotów użytych w utworze, kojarzą z informacjami wcześniej zdobytymi; w tej części prowadzone są także ćwiczenia słuchowe nawiązujące do piosenki (wierszyka), tj. identyfikowanie, różnicowanie i zapamiętywanie odgłosów przyrody lub dźwięków znanych z otoczenia albo ćwiczenia słuchu fonemowego;
2. część właściwa, podczas której dzieci:
– uczestniczą w odpowiednio zorganizowanej zabawie ruchowej związanej z treścią piosenki (wierszyka) – ćwiczenie ruchowe
– wystukują dłonią rytm utworu na workach wypełnionych materiałem sypkim z zachowaniem kierunku pisania – ćwiczenie ruchowo-słuchowe
– wielozmysłowo uczą się symboli graficznych również związanych z treścią piosenki: łatwych wzorów, wzorów literopodobnych, liter i znaków matematycznych; kreślą te symbole na tacy z piaskiem w rytm śpiewanej piosenki – ćwiczenie ruchowo-słuchowo-wzrokowe
3. część końcowa, podczas której proponujemy dzieciom zabawę relaksacyjną, wyciszająca emocje związane z wykonywanymi wcześniej zadaniami;

Przemyślane zabawy i właściwie dobrane ćwiczenia usprawniają jednocześnie czynności analizatorów: wzrokowego, słuchowego i kinestetyczno-ruchowego, kształcą lateralizację, orientację w schemacie ciała i przestrzeni. W założeniach metody leży więc usprawnienie i koordynacja, czyli integrowanie funkcji wzrokowo-słuchowo-ruchowych, tzn. tych, które biorą udział w uczeniu się czytania i pisania, a także harmonizowanie wszystkich funkcji psychomotorycznych. Dzięki tej integracji dochodzi do wykształcenia prawidłowej orientacji czasowo-przestrzennej, możliwości wykonywania ruchów dowolnych, coraz lepiej zorganizowanych, zlokalizowanych w określonej przestrzeni i czasie. MDS reprezentuje zatem polisensoryczne, aktywne podejście do pracy z dziećmi.

Indywidualny trening słuchowy metodą Johansena

(Johansen Individualisierte Auditive Stimulation- Johansen IAS)

Lekarz badający słuch stwierdza, że jest on prawidłowy, gdy poziom słyszenia na różnych częstotliwościach mieści się w granicach od 20 do –5 dB, czyli powyżej niebieskiej linii na wykresie. Progi słuchowe znajdujące się poniżej 20 dB świadczą o niedosłuchu.
Okazuje się jednak, że słuchanie i słyszenie, to dwie różne umiejętności. Nie każdy, kto dobrze słyszy dźwięki (czyli słyszy na poziomie 20dB), jest zdolny do prawidłowego słuchania i czerpania informacji z tego, co usłyszał. Dziecko może słyszeć prawidłowo, ale nie być w stanie słuchać uważnie i bez wysiłku. Poprawne słyszenie nie daje gwarancji na to, że słuch będzie w stanie pracować bez zakłóceń w procesie rozumienia i produkowania mowy.
W końcu lat czterdziestych ubiegłego wieku francuski otolaryngolog profesor Alfred Tomatis przebadał wielu śpiewaków Opery Mediolańskiej i w wyniku tych badań stworzył on Optymalną krzywą uwagi słuchowej (na wykresie w kolorze czerwonym), czyli stosunek słyszenia określonych częstotliwości (w Hz) do poziomu natężenia dźwięku (w dB). Wyrażenie „„optymalna”” oznacza, że jest to idealny stosunek, który umożliwia najlepszą pracę słuchu i głosu. Taką właśnie krzywą mieli najlepsi śpiewacy Opery Mediolańskiej.

Na początku lat sześćdziesiątych analogiczne badania zostały przeprowadzone przez duńskiego pedagoga i psychologa, dyrektora Bałtyckiego Laboratorium badań nad Dysleksją doktora Kjelda Johansena, różnica polegała na doborze grupy badawczej. – Johansen przebadał grupę czterdziestu uczniów najlepiej czytających w szkole. W wyniku tych badań Johansen uzyskał krzywą słuchową znacznie zbliżoną do krzywej Tomatisa. W ten sposób wykazał, że poziom słyszenia określonych częstotliwości ma znaczenie dla przetwarzania mowy oraz wpływa na umiejętność czytania i pisania.

Zaburzenia bądź trudności w uważnym słuchaniu, tj. w przetwarzaniu bodźców słuchowych mają różną etiologię i charakteryzują się wieloma różnymi objawami. Istnienie tego rodzaju zaburzeń lub trudności należy wziąć pod uwagę jeżeli:

1. często występują infekcje ucha lub problemy ze słuchem

2. występują trudności ze słuchaniem przy natężeniu odgłosów w tle
3. często powtarzają się sytuacje, w których prosimy o powtórzenie informacji
4. istnieją głośne dźwięki lub określone tony, na które jesteśmy nadwrażliwi
5. mowa jest monotonia i bez wyraźnej intonacji
6. wystąpiło opóźnienie w rozwoju mowy
7. istnieje konieczność terapii logopedycznej
8. występują trudności w nauce czytania i pisania

Zaburzenia przetwarzania słuchowego nie ustępują samoistnie. Wymagają cierpliwej i systematycznej pracy terapeutycznej, indywidualnie zaplanowanej stymulacji słuchu.

Jedną z metod stosowaną w 16 krajach na świecie jest Metoda Indywidualnej Stymulacji Słuchu Johansena (Johansen Individualisierte Auditive Stimulation- Johansen IAS). Program terapii, zwanej też domową, opiera się na specjalnie skomponowanej muzyce wykonywanej na syntetyzatorze. W oparciu o przeprowadzoną diagnozę pacjent otrzymuje płytę CD z indywidualnie przygotowanym nagraniem. Nagrania tego słucha w domu każdego dnia po 10 minut przez okres od 6 do 10 tygodni. Po upływie tego czasu powinien wykonać badanie kontrolne, by można było określić zaistniałe zmiany i przygotować nową, specjalnie dla niego nagraną płytę CD. Cykl terapeutyczny u dzieci trwa najczęściej 9 – 12 miesięcy. U osób dorosłych bywa dłuższy.

Ideą tak prowadzonej terapii słuchu jest powolna, rozłożona w czasie stymulacja, która przynosi stopniową poprawę zdolności przetwarzania słuchowego. Systematyczny i zaplanowany trening słuchowy ma bardzo pozytywny wpływ na następujące umiejętności:

 

1. zdolność utrzymywania uwagi i koncentracji na wypowiedziach ustnych
2. rozumienie wypowiedzi ustnych
3. zdolność identyfikowania i różnicowania podobnie brzmiących dźwięków lub głosek (przetwarzanie fonologiczne)
4. pamięć słuchowa
5. poprawne pod względem artykulacyjnym wypowiadanie się
6. spostrzeganie samego siebie (samoocena)
7. zdolność nawiązywania kontaktów społecznych
8. czytanie i pisanie
9. nauka języków obcych

Fizjoterapia – Neurolog Dziecięcy

Do grupy ryzyka okołoporodowego zalicza się dzieci wymagające szczególnej opieki medycznej ze względu na obciążający wywiad ciążowo-porodowy. Są to noworodki ze zbyt małą masą urodzeniową, urodzone w zamartwicy, dzieci urodzone przedwcześnie. Również choroby matki w czasie ciąży mają tu olbrzymie znaczenie i także wtedy dziecko jest bacznie obserwowane i dokładnie badane.
Pewną informację o początkowym stanie dziecka daje powszechnie znana skala Wirginii Apgar, która jest umieszczona w książeczce zdrowia każdego dziecka.

Objawy, które powinny zaniepokoić rodziców to wszelkie odstępstwa od normalnego zachowania dzieci. Mogą to być zaciśnięte piąstki, trudności ze ssaniem, karmieniem dziecka; odgięciowe układanie (robi tzw.mostki); gdy jest nadmiernie wiotkie(„przelewa się” przez ręce); jest mało aktywne lub nieustannie pobudzone, ma kłopoty ze snem, płacze bez powodu i nie daje się w żaden sposób uspokoić.

W takich sytuacjach najbezpieczniej udać się do neurologa dziecięcego, który oceni stan dziecka i w razie potrzeby skieruje na odpowiednie usprawnianie.
Jeśli lekarz stwierdzi, że stan neurologiczny jest prawidłowy, może się okazać, że np.na skutek nieprawidłowej pielęgnacji (szczególnie noszenia) dziecko układa się odgięciowo,asymetrycznie,cofa rączki zamiast je wyciągać.
Sposób postępowania z dzieckiem ma tu wielkie znaczenie ze względu na jego plastyczność.Rodzice mają też swoje przyzwyczajenia i preferencje a dziecko się do nich szybko dostosowuje.Często np.bardzo mocno zapinają pieluszkę,co powoduje,że dzieci nie lubią podnosić nóżek do góry.W konsekwencji nie ćwiczą mięśni brzucha,odginają się.Odgięcie powoduje u nich dyskomfort,cofanie rączek(szukają stabilizacji),brak zainteresowania nóżkami.
Rodzice mają też zwyczaj noszenia dziecka ciągle z tej samej strony, na tej samej ręce, wobec czego dziecko odruchowo układa się w kierunku większej ilości bodźców i zaczyna się ‘krzywić’. Gdyby zostaloby to niezauważone mogłoby przerodzić się w nawyk a następnie w skoliozę.

Namawiamy też rodziców do kładzenia dzieci na brzuszkach. To ze wszech miar korzystna pozycja i należy starać się przekonać do niej dziecko.I nie dajmy się zwieść, gdy trochę narzeka. Starajmy się je zabawić i miejmy świadomość, że w przyszłości to zaprocentuje gdy maluch będzie silny i sprawny.

Metoda NDT-Bobath proponuje całościowe,perspektywiczne i interdyscyplinarne podejście do problemów dzieci z zaburzeniami psychomotorycznymi spowodowanymi uszkodzeniem centralnego układu nerwowego.Do pracy włączani są wszyscy, którzy zajmują się dzieckiem. Rodzice uczeni są prawidłowej pielęgnacji dziecka, ponieważ tylko całodzienna praca z dzieckiem ukierunkowana na jego problem zapewni najbardziej optymalny rozwój. Współpraca polega także na wplataniu w codzienne sytuacje życiowe (zabawę, ubieranie, karmienie, kąpanie itd.)elementów terapii.Dziecko dzięki temu uczy się prawidłowych nawykow ruchowych, zdobywa nowe doświadczenia, uczy się samoobsługi.

Metoda NDT (neurodevelopmental treatment-trening neurorozwojowy)jest zmodyfikowaną metodą Bobath i jedną z bardziej znanych i skutecznych. Jako metoda aktywnego wspierania rozwoju dziecka polecana jest wszystkim dzieciom, nie tylko tym z problemami. Jest to wtedy rodzaj ukierunkowanej zabawy, podpowiedż ćwiczeń, które mogą w mily sposób prowadzić rozwoj dziecka w dobrym kierunku.
Koncepcja NDT wychodzi naprzeciw problemom, których wiele mają rodzice. Często są to problemy pozornie nie związane z ruchem, a jednak ich omówienie z terapeutą wskazuje rozwiązanie.

 

Dziecięce zaburzenia dezintegracyjne

Jest to rodzaj głębokiego zaburzenia rozwojowego cechujący się początkowo zupełnie prawidłowym rozwojem i następującą potem – w okresie kilku miesięcy – pełną utratą uprzednio nabytych umiejętności w kilku sferach funkcjonowania. Zwykle towarzyszy im ogólna utrata zainteresowań otoczeniem, stereotypowe, powtarzające się manieryzmy ruchowe i podobne do autyzmu nieprawidłowości w zakresie interakcji społecznych i komunikacji. W niektórych przypadkach można wykazać związek zaburzenia z towarzyszącą mu encefalopatią (nieprawidłowym funkcjonowaniem ośrodkowego układu nerwowego)
W przypadku podejrzenia tego typu zaburzeń konieczna jest konsultacja zarówno neurologiczna jak i psychiatryczna. Pomocna w postawieniu diagnozy jest także obserwacja psychologiczna funkcjonowania dziecka wykonana przez doświadczonego psychologa klinicznego specjalizującego się w diagnozowaniu złożonych problemów rozwojowych u dzieci. W przypadku potwierdzenia tego typu zaburzeń wspomaganie rozwoju polega przede wszystkim na tworzeniu odpowiednio stymulującego środowiska zachęcającego dziecko do uczestniczenia w czynnościach życia codziennego i podejmowaniu nowych aktywności na miarę jego możliwości.

×